|
|

Spałem jak dziecko zmęczone całodniową zabawą. Słońce już od jakiegoś czasu przedzierało się przez poranną mgłę, a ja spałem. Tak dobrze mi było w śpiworze, że dopiero poranne hałasy gdzieś w okolicy wałów obudziły mnie ...
czytaj więcej
22.07.2010 | 16:42 | komentarze (3)
|

Pierwsza noc w namiocie. Budziłem się kilka razy, choć sam nie wiedziałem dlaczego. Być może ze względu na stres wynikający z tego co przede mną, być może przeszkadzał mi hałas dochodzący z kopalni znajdującej się w pobl...
czytaj więcej
13.07.2010 | 20:09 | komentarze (0)
|

Intensywne przygotowania trwały już miesiąc przed spływem, więc kiedy nadszedł dzień wyjazdu byłem przekonany, że to wszystko mam już za sobą. Nic z tego - na sam koniec zostało jeszcze kilka spraw, które okazały się na ...
czytaj więcej
07.07.2010 | 20:36 | komentarze (0)
|

23 czerwca roku bieżącego pomarańczowy kajak wpłynął na szerokie wody Morza Bałtyckiego. Po pokonaniu 981 kilometrów wyprawa "Kajakiem przez Polskę" zakończyła się pełnym sukcesem. Podczas trzynastu dni zmagałem się z wi...
czytaj więcej
29.06.2010 | 16:20 | komentarze (7)
|

Zapraszam wszystkich do korzystania z kanałów informacyjnych jakie zostały przygotowane na czas wyprawy! W dziale relacja czekają na Was bieżące informacje na temat spływu. Możecie ...
czytaj więcej
10.06.2010 | 11:37 | komentarze (7)
|

Pogoda w tym roku nas nie rozpieszcza. Jeszcze kilka miesięcy temu podczas zimy borykaliśmy się z intensywnymi opadami śniegu oraz mrozem, a teraz walczymy jak nie z deszczami i powodzią tak z upałami i plagą komarów. Do...
czytaj więcej
10.06.2010 | 10:28 | komentarze (0)
|

Najwyższa już pora by zakończyć kompletowanie sprzętu, docieranie ekwipunku, ustawianie wszystkich elementów i finalizowanie kwestii logistycznych. Cały sprzęt zapakowany w ciasnych workach wodoszczelnych czeka na załadu...
czytaj więcej
08.06.2010 | 20:31 | komentarze (1)
|

Mimo że przygotowałem się do spływu pod każdym względem, sama Wisła nie jest jeszcze gotowa na to, by przyjąć mój skromny kajak w swoje ramiona. Nie sądziłem, że Polskę może nawiedzić druga fala powodziowa, która spustos...
czytaj więcej
06.06.2010 | 16:22 | komentarze (2)
|

Gdyby wczoraj rano ktoś obudził mnie i powiedział, że podczas jednego treningu na jeziorze przećwiczę więcej niż mógłbym się spodziewać, pewnie puknąłbym się w głowę i powiedział, że człowiek ów zwariował. Cóż takiego mo...
czytaj więcej
31.05.2010 | 18:04 | komentarze (0)
|

Ostatnie wydarzenia w Polsce pokazały, że Wisła to nie tylko spokojna rzeka, którą mijamy na co dzień, ale także nieprzewidywalny żywioł, który potrafi objąć swoimi ramionami ogromne tereny. Dzika rzeka dosięgnęła cywili...
czytaj więcej
26.05.2010 | 20:29 | komentarze (2)
|

Stało się. Rzeki wystąpiły z brzegów i zalały południową Polskę. Intensywne opady, które pojawiły się w zeszłym tygodniu spowodowały liczne podtopienia na Śląsku, Podkarpaciu i w Małopolsce. Wisła w Krakowie sięgnęła ...
czytaj więcej
18.05.2010 | 20:05 | komentarze (0)
|

Wyjazd do Gdańska na Rajd Lotos, w którym brałem udział, był doskonałą okazją do przyjrzenia się Wiśle na północy kraju. Rzekę w Krakowie znam jako spokojną wodę, jednak dopiero w Tczewie przekonałem się jak jest ona ...
czytaj więcej
17.05.2010 | 18:46 | komentarze (1)
|

Do drugiego dnia treningu podchodziłem z delikatną obawą. Nie byłem pewien czy uda mi się wreszcie opanować to, czego nauczyłem się dnia pierwszego. Analizowałem filmy, poradniki, zdjęcia. Wiedziałem co robię źle, jednak...
czytaj więcej
08.05.2010 | 10:27 | komentarze (2)
|

Mając na uwadze nieustający upływ czasu nadeszła wreszcie pora treningów kajakiem. Postanowiłem zabrać się od razu za ćwiczenie eskimoski, by mieć praktykę w razie niespodziewanych sytuacji na Wiśle. Aby móc ćwiczyć tą ...
czytaj więcej
06.05.2010 | 18:33 | komentarze (1)
|

Do czerwcowej wyprawy zostało już tylko 40 dni. Na bieżąco opisuję przygotowania, ale co będzie, gdy wsiądę już do kajaka? Czy strona nie będzie aktualizowana? Absolutnie nie. Już teraz mogę oficjalnie powiedzieć, że ...
czytaj więcej
28.04.2010 | 19:14 | komentarze (1)
|

Do spływu zostało już około dwóch miesięcy. Tyle też czasu upłynęło od uruchomienia mojego dziennika. Można powiedzieć, że jestem na półmetku w drodze po przygodę. Choć wcześniej narzekałem na powolny upływ czasu to ...
czytaj więcej
03.04.2010 | 21:48 | komentarze (0)
|

Nadszedł wreszcie czas realizacji planów. Mając pełne wyobrażenie mojego przyszłego kajaka postanowiłem udać się do Warszawy, gdzie znajduje się sklep
kajakarski Nurt czytaj więcej
22.03.2010 | 08:53 | komentarze (5)
|

Cieszę się z mojej wyprawy jak dziecko, które właśnie weszło do parku rozrywki. Tutaj
zjeżdżalnia, tam wagoniki, jeszcze dalej dmuchany zamek. Wszystko piękne i kolorowe czeka na
dzieci, które rozpoczną zabawę. ...
czytaj więcej
16.03.2010 | 09:38 | komentarze (0)
|

Zimowa Ekspedycja Wisła ruszyła. W sobotni poranek Marek Kamiński wystartował kajakiem z Oświęcimia pokonując swoje pierwsze kilometry rzeki. Dzień wcześniej przeprowadził rekonesans i dowiedział się, że dwie spośród ...
czytaj więcej
08.03.2010 | 20:53 | komentarze (0)
|

Jakiś czas temu przez moją stronę skontaktował się ze mną Pan Piotr, który prowadzi sklep ze sprzętem kajakowym z samymi kajakami włącznie. Zasugerował bym dokładnie przemyślał kwestię zakupu kajaka. Jako całkowity ...
czytaj więcej
03.03.2010 | 13:02 | komentarze (2)
|

W niedzielne popołudnie postanowiłem zabrać się za określenie konkretnego harmonogramu mojego czerwcowego spływu. Jak wiadomo dobry plan to podstawa, więc stwierdziłem, że przygotować się muszę na każdą ewentualność. ...
czytaj więcej
24.02.2010 | 21:30 | komentarze (11)
|

Krakowski Klub Podróżników Śródziemie skupia w swoich szeregach sympatyków wszelakiej aktywności podróżniczej. Mogłem się o tym przekonać między innymi na
spotkaniu z Markiem Kamińskim, na które przyszła spora ilość ...
czytaj więcej
19.02.2010 | 12:04 | komentarze (2)
|

Na przełomie sierpnia i września 2009 roku odbył się już taki projekt. Grupa, w której skład weszli podróżnicy oraz młodzież, przepłynęła Wisłę od źródeł do ujścia. Zajęło im to dokładnie miesiąc. Głównym założeniem ...
czytaj więcej
12.02.2010 | 17:48 | komentarze (3)
|

Po długich poszukiwaniach sponsora, przeszukiwaniu zasobów internetu i rozsyłaniu ofert wreszcie mogę jasno powiedzieć - spływ odbędzie się na pewno. Nie ma już najmniejszych
przeszkód, by wyruszyć w tą pełną przygód ...
czytaj więcej
05.02.2010 | 11:34 | komentarze (5)
|

Pierwszą czynnością, którą zrobiłem planując wyprawę po Wiśle, było dokładne przestudiowanie mapy. Korzystając z dobrodziejstw elektronicznych publikacji otworzyłem przeglądarkę, w której po chwili pojawiły się kontury ...
czytaj więcej
01.02.2010 | 17:14 | komentarze (1)
|

Wisła. Jej źródła zaczynają się na południowo-zachodnim stoku Baraniej Góry. Tu wypływają wąską stróżką dwa malutkie potoki - Czarna i Biała Wisełka. Dociekliwym wyjaśnię, że nazwy te pochodzą od ich nurtu - Biała przybr...
czytaj więcej
01.02.2010 | 10:59 | komentarze (0)
|

Zapytacie skąd wziął się pomysł przepłynięcia Wisły od jej źródeł aż po ujście? Prawdę powiedziawszy chyba przez przypadek. A może trochę przez pewien sen?
Przesądny nigdy nie byłem. Nie wierzę zatem w...
czytaj więcej
25.01.2010 | 20:18 | komentarze (7)
|

Nie jestem pierwszy. Nie jestem pewnie także ostatni, a jednak chcę spróbować. Chcę sprawdzić się po raz kolejny w trudnych warunkach. Postawiłem sobie cel, który zamierzam osiągnąć w czerwcu tego roku. Będzie to zapewne...
czytaj więcej
25.01.2010 | 19:56 | komentarze (2)
|
|
|

Nadszedł wreszcie czas realizacji planów. Mając pełne wyobrażenie mojego przyszłego kajaka postanowiłem udać się do Warszawy, gdzie znajduje się sklep
kajakarski Nurt (www.nurt.com.pl). Tam właśnie znalazłem model, który w pełni odpowiada mi cenowo, a przede wszystkim jakościowo. O samym kajaku przeczytać można było kilka wpisów wcześniej. Przypomnę, że chodziło o model Five-O-Five szwedzkiego producenta. W piątek Wybraliśmy się więc do stolicy.
Po sprzęt wyruszyliśmy około godziny 11. Po drodze musieliśmy jeszcze wstąpić po przyczepę, na której miał wrócić z Warszawy nowiutki kajak. Przyczepa nie
byle jaka - cztery metry długości, bez problemów zmieściła by nawet cztery takie modele. Okazało się jednak, że gdzieś zniknął dowód rejestracyjny oraz
ubezpieczenie. Poszukiwania zajęły godzinę, a kolejną opłacenie przeglądu i wbicie go do dowodu, gdyż właściciel kompletnie o tym zapomniał. W efekcie
wyjechaliśmy przed 15 więc pewne już było, że nie dotrzemy na umówioną godzinę. Szybko przejechaliśmy przez Kielce, Grójec i Radom. Mając nadzieję, że nie
będzie dalszego opóźnienia wjechaliśmy do stolicy.
Warszawa przywitała nas ogromnymi korkami, w których spędziliśmy kolejną godzinę. Zmęczeni i poirytowani ogromnym spóźnieniem siedzieliśmy z kwaśnymi minami
patrząc w czerwone światła samochodów ciągnące się w nieskończoność. Żółwie tempo wcale nie pomagało w poprawianiu humorów. Tutaj mała zależność - czas
upływa tym szybciej, im bardziej się człowiek spieszy.
Ostatecznie dotarliśmy na miejsce o godzinie 19:00. Mimo naszego wielkiego spóźnienia Piotr wykazał się niesamowitą cierpliwością i humorem. Błyskawicznie zabraliśmy się
do działania. Na pierwszy ogień poszedł kajak. Ustawiliśmy go wraz z Piotrem przed wejściem do sklepu, gdzie oświetlały go lampy zamocowane na ścianie
budynku. Nastąpiło uroczyste rozerwanie folii chroniącej kokpit, po czym wsunąłem nogi do środka i usiadłem na wygodnym siedzeniu. Szybko okazało się, że
jestem troszkę zbyt długi i trzeba będzie zmodyfikować siedzisko. Piotr podsunął kilka rozwiązań i wybraliśmy to najbardziej optymalne. Dostałem także szybki
kurs wsiadania do kajaka przy pomocy wiosła, co z pewnością oszczędzi mi podziwiania Wisły z perspektywy ryby.
Dalej swoje kroki skierowaliśmy do sklepu. Tutaj zabraliśmy się za wybranie odpowiedniej kamizelki asekuracyjnej, wiosła, fartucha i worków wodoodpornych.
Całość została dosyć szybko skompletowana, a Piotr w ramach współpracy dorzucił jeszcze firmowy worek, kalendarz i najnowszy numer magazynu "Wiosło", w
którym znalazła się mała informacja o moim przedsięwzięciu. Zamieniliśmy jeszcze kilka słów odnośnie kajaków i kajakarstwa. Dostałem także kilka cennych rad
dotyczących techniki pływania, obchodzenia się ze sprzętem i mocowania steru.
Kajak wreszcie trafił na przyczepę, a pozostałe akcesoria do samochodu. Dzięki folii ochronnej, w której się znajdował nie trzeba było stosować dodatkowych
zabezpieczeń przed porysowaniem. Łódeczka została spięta pasami, więc nie miała prawa nawet drgnąć na wyboistych polskich drogach. Zamieniliśmy jeszcze z
Piotrem kilka słów i ruszyliśmy w drogę powrotną do domu.
Następnego dnia kajak został rozpakowany i zacząłem na sucho przymierzać się do mojej nowej jednostki pływającej. Dobrałem optymalne ustawienia siedzenia i
przygotowałem je do przeróbki. Sprawdziłem też ster, przymierzyłem fartuch i kamizelkę. Radość była ogromna, bo wreszcie z długiej listy sprzętu do
przygotowania zniknęły najważniejsze pozycje. Wreszcie mam najważniejszą rzecz, bez której nie mógłbym w ogóle wystartować.
Zdjęcia z wyjazdu znajdują się tutaj.
22.03.2010 | 08:53 | Dodał: Michał Poprzedni wpis: Oczekiwanie | Następny wpis: Półmetek
Komentarze:
Jakub | Gołdap | 22.03.2010 | 10:01 a może jakieś zdjęcia osławionej jednostki i jej użytkownika? Proponuję trening w przenoskach, na razie na sucho i bez wyposażenia, oczywiście udokumentowany zdjęciami na stronie. Pozdrawiam
Andrzej | Bydgoszcz | 23.03.2010 | 8:50 Miiissieeek - nie żebym był kajakarzem ale prawie na pewno kajakiem pływa się po wodzie.
Pierwotny Twój plan "Spływ Wisłą" był słuszny ale czemu wylądowałeś na trawie??
Wierze, że popłyniesz jednak Wisłą.
Rychu | Jastrzębie Zdrój | 23.03.2010 | 14:39 no to 1 i ogień :D
Kasia | Połaniec | 25.03.2010 | 9:46 Aż się sama doczekać nie mogę :):):)
Marcin | Rudawki | 31.03.2010 | 15:43 Zamiast przyczepy pakuj kajak na dach. Wystarczą zwykłe belki(można założyć otuliny do rur z pianki) i pasy. Na rufę pomarańczowa szmata i nie ma problemu z manewrowaniem przyczepą po gruntowej dróżce nad rzeką. Wożę mój kajak (4,3m) takim samym samochodem i nie ma problemu z za- i rozładunkiem nawet w jedną osobę.
|
|